Strona Główna Psychologia Biznesu Komentarze Interferencja Retroaktywna


Kontakt

tel.: +48 22 396 13 50
+48 22 519 21 92
email: info@biznes.org.pl

Wybrane komentarze

Galeria

Interferencja Retroaktywna PDF Drukuj Email
Autor: Krzysztof Przybyszewski   
Gorąco się zrobiło i letnio, więc będzie o piwie. Niedawno oglądałem w TV jakieś filmidło i podczas przerwy na reklamę, jak zapewne wielu spośród telewidzów, wyłączyłem fonię i tępo patrzyłem w ekran. Jedna z reklam była o piwie i przedstawiała górali tańczących zbójnickiego Jak już wspomniałem tępo patrzyłem w ekran a moje myśli zabłądziły do pewnego słowa, a mianowicie do słowa HARNAŚ. Wtedy poderwałem się i włączyłem fonię, bo musiałem się przekonać i upewnić, że reklama, która oglądam to jednak reklama TATRY - straśnie górolskiego piwa. Zacząłem zastanawiać się jak to się stało, że efektem prezentacji reklamy piwa Tatra było pojawienie się moich myślach zupełnie innej marki - Harnasia i niejasnego wspomnienia niebieskiego rombu z etykiety tegoż. To trochę tak jakby długotrwałe pokazywanie Terminatora zwiększało zamiłowanie do czynów społecznych lub przeprowadzania staruszek przez ulicę, a reklamy Pepsi powodowały wzrost zainteresowania Coca-Colą. Co więc się stało? Otóż w psychologii poznawczej, w teoriach opisujących funkcjonowanie ludzkiej pamięci i zapominania można znaleźć opis dwóch bardzo interesujących procesów: interferencji proaktywnej i interferencji retroaktyktywnej. No to czas na dydaktykę: * Interferencja retroaktywna to zapominanie dawniejszej informacji pod wpływem nabywania nowej, czyli uczenie się nowych reakcji na stare bodące. * Interferencja proaktywna to z kolei zapominanie nowej informacji pod wpływem wcześniejszej wiedzy. Czyli jest to sytuacja, gdy stara wiedza i stare reakcje przeszkadzają w uczeniu nowych. Warto zauważyć, że nabywanie nowych informacji i "upakowywanie" ich w pamięci odbywa się na poziomie budowania skojarzeń w sieci skojarzeń. Zatem możemy sobie uprościć cały wywód mówiąc, że interferencja retroaktywna polega na wypieraniu starych skojarzeń nowymi, natomiast proaktywna - na utrudnionym "zagnieżdżaniu" się skojarzeń w miejscach zajętych przez inne elementy. Strategia reklamowa Tatry polegała na tym, że kojarzyła ona markę z górami, góralami, turystami itp. (pewnie na fali zainteresowania braćmi Golcami). Jednak już kilka emisji góralskiej reklamy piwa Harnaś spowodowało, że mnie akurat Tatra jakoś wyleciała z głowy. Wydaje się, że można w tym wypadku mówić o dość ciekawej kombinacji obu procesów interferencji. Otóż mam akurat tyle lat, aby w mojej pamięci słowo harnaś było pierwsze w szeregu skojarzeń z górami. Jestem, jak wiele osób z mojego pokolenia ofiarą kultowego dzieła o Janosiku (choć jako grubas na podwórku zawsze byłem Kwiczołem...). I tu właśnie pojawia się pierwsza interferencja - proaktywna - straśna Tatra nie do końca wyparła skojarzenia gór z Harnasiem, po prostu były one zbyt silne i zbyt dobrze wbudowane w całą sieć mojej pamięci. Zauważmy, że właściwie nic złego się nie działo - harnaś był tylko moim niegroźnym skojarzeniem i pamiątką z dzieciństwa. Jednak tak mocne skojarzenie u całego pokolenia to nie przelewki. Schody zaczęły się, gdy ktoś (naprawdę dobry jest) zastanowił się nad strukturą sieci "górskich" skojarzeń i stwierdził, że ten harnaś jest wszechobecny. Tu właśnie jest czas na interferencję retroaktywną. Pojawienie się słowa harnaś jako marki piwa w jednej chwili wyparło Tatrę z kawałka mojej sieci skojarzeń gromadzącej informacje o piwie i górach. Morał: Czy ta opowiastka może pozwolić na jakieś uogólnienie? Pierwszy morał jest taki, że w gruncie rzeczy strategia Harnasia była ryzykowna - bo twórcy zrobili kolejne piwo "góralskie" i zrezygnowali z elementu wyróżniającego ich produkt od konkurencji i zaryzykowali podłożenie głowy pod gilotynę proaktywnego zapominania. Tak zapewne by się stało, gdyby swoje piwo nazwali, np.: Rysy - kolejne piwo z górami, nic szczególnego. Jednak siła skojarzeń z Harnasiem spowodowała, że odnieśli sukces. Po drugie: zawsze warto sprawdzić w badaniach jak wygląda sieć skojarzeń grupy celowej - bo ta jest ważniejsza niż sieć skojarzeń copywriterów. I jeżeli chcemy, by nasze piwo kojarzyło się z górami zobaczmy, co kojarzy się z górami grupie celowej. Inaczej może się zdarzyć, że nasz wysiłek spowoduje, że piwo skojarzy się z górami bardzo mocno, ale marką tego piwa będzie inna marka niż byśmy chcieli. Trzeci morał jest swego rodzaju wnioskiem operacyjnym - akceptacja faktu istnienia sieci skojarzeń i wiedza o ich układzie i sile pozwala na dość dużą swobodę w ingerowaniu w procesy pamięci widzów. Na przykład konsekwentne stosując pomijanie marki konkurenta w reklamie porównawczej można wyprzeć markę konkurenta z reprezentacji kategorii produktów. Jeżeli wyobrazimy sobie np. "test porównawczy brązowego gazowanego do picia" będący reklamą Pepsi, to możliwe jest, że wielokrotna prezentacja całej gamy marek z pominięciem Coca-Coli spowoduje utrudnione przywołanie tej marki z pamięci w odpowiedzi na hasło "brązowe gazowane do picia".
 
Copyright © 2010 Psychologia Biznesu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 

Notowania

Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-09-10 18:59)
WIG 43671.28 -0.28%
WIG20 2524.48 -0.45%
mWIG40 2547.12 +0.14%
sWIG80 12134.82 -0.28%
WIG-BANKI 6168.26 -0.79%
WIG-BUDOW 5907.86 +0.07%
WIG-INFO 1217.80 -0.06%
WIG-MEDIA 3754.25 +0.53%
WIG-PALIWA 2776.64 -0.45%
WIG-PL 42872.74 -0.31%
WIG-SPOZYW 4223.81 +1.96%
WIG-DEWEL 2792.52 +0.17%
WIG-TELKOM 1302.98 +0.13%
Money.pl - Kliknij po więcej
 CHF / PLN 3.0333 -0.62% [19:39]
 EUR / JPY 107.0800 +0.61% [19:39]
 EUR / PLN 3.9356 +0.01% [19:39]
 USD / JPY 84.1500 +0.39% [19:39]
 USD / PLN 3.0933 -0.17% [19:39]